Florescence
Maisie Peters · Pop / Singer-Songwriter
“Nazwanie trzeciego albumu "Florescence", podczas gdy same piosenki pozostają w połowie kwitnienia, to tytuł, na który zdobędzie się tylko absolwentka filologii i obroni go tylko jej PR-owczyni.”

"Florescence" to perfekcyjnie kompetentny trzeci album perfekcyjnie kompetentnej brytyjskiej wokalistki pop, która od tak dawna jest o krok od przebicia się, że ten krok stał się jej gatunkiem. Maisie Peters pisze ten konfesyjny, dowcipny, lekko literacki pop, który leży dokładnie pośrodku diagramu między Taylor Swift, Gracie Abrams a Olivią Rodrigo, tyle że robi to z uprzejmością kogoś, kto wciąż dziękuje bariście po imieniu. Piosenki są porządnie zbudowane w stylu lat 20., każdy wers kończy się sprytną puentą, która świetnie wygląda jako podpis na TikToku i wyraźnie gorzej w prawdziwym życiu. Produkcja to czysty akustyczny lakier, miotełki, warstwy "ooh" w bridge'u i fortepian wchodzący dokładnie wtedy, kiedy każe mu kontrakt. Nie sposób nie polubić. Równie niemożliwe jest przypomnienie sobie jednej melodii dwadzieścia minut później i taka jest klątwa siódmej najczęściej polecanej artystki w algorytmie zbudowanym, by nigdy cię naprawdę nie zaskoczyć.
Jest naprawdę jedną z najostrzejszych autorek tekstów w tej alei, a kiedy pozwoli zdaniu oddychać zamiast je dekorować, piosenki lądują. Album jest poukładany przez kogoś, kto wciąż wierzy w albumy, co jest coraz rzadsze. A wsparcie Sheerana wyraźnie kupiło jej przestrzeń na zrobienie płyty, którą chciała.
The Crowded Lane Problem
The Sheeran Cosign Is Doing Quiet Damage
The Title Is Writing a Cheque the Songs Cannot Cash
Think your track survives me? Drop a link.
A full teardown from €2,99. No mercy.