The Verdict
Capcom jest na gorqcej passie horroru, na ktora wiekszosc studiow by zazdroscila, a Resident Evil Requiem kontynuuje tradycje sprawiania, ze dorosli ludzie zaglpdaja za zaslone prysznicowa. Gra dzieli swoje DNA miedzy dwoch grywalnych bohaterow: Grace Ashcroft, analityczke FBI i corke Alyssy Ashcroft z Outbreak, skradajaca sie w pierwszoosobowym survival horrorze z ograniczonymi zasobami i systemem zapisu na maszynie do pisania, i Leona S. Kennedy'ego robiacegooto, co Leon robi najlepiej: trzecioosobowa akcyjna rzez z bronia palna, kopniakami z obrotu i problemem z nastawieniem. System podwojnej perspektywy to nie trik. To cala teza gry i dziala.
Sekcje Grace sa naprawde prrzerazajace. Hotel Wrenwood i osrodek opieki Rhodes Hill to mistrzowska klasa w atmosferycznym horrorze. Kazde skrzypniecie, kazde migotanie, kazde spotkanie z 'The Girl' (potwor, ktoremu mozesz zadac obrazenia tylko wystawiajac go na swiatlo) sprawilo, ze siegnalem po przycisk pauzy. Tymczasem rozdzialy Leona to czysta energia Resident Evil 4 nakrecona do jedenastki, z walkami z bossami wymagajacymi zarowno umiejetnosci, jak i planowania zasobow. Fakt, ze mozesz przelaczac sie miedzy pierwsza a trzecia osoba dla obu postaci, pokazuje poziom dopracowania, o ktorym wiekszosc studiow moze tylko marzyc. Piec milionow kopii w piec dni nie klamie. To Capcom na szczycie swoich mozliwosci.
Gdzie Requiem sie potyka, to w tempie ostatniego aktu. Po mistrzowskim budowaniu napiecia w dwoch przeplatanych liniach fabularnych osadzonych w i wokol ruin Raccoon City, zakonczenie pospiesznie zamyka watki dotyczace Victora Gideona i syndykatu Connections w sposob, ktory nie calkiem zasluguje na emocjonalna nagrode, do ktorej siega. Port na Switch 2 jest rowniez wyraznie bardziej surowy niz jego konsolowe rodzenstwo. Grywalny, jasne, ale zauwazysz poswiecenia. I chociaz RE Engine z pelnym ray tracingiem jest przepiekny, niektore spadki wydajnosci w bardziej zlozonych obszarach przypominaja, ze nawet Capcom nie moze w pelni zoptymalizowac perfekcji.
What it nails
- ▲System dwoch protagonistow to prawdziwa sprawa. Survival horror Grace i gameplay akcji Leona czuja sie jak dwie swietne gry w jednej
- ▲Hotel Wrenwood to natychmiastowy top-tier projekt poziomu horroru. Kazdy pokoj opowiada historie i ukrywa zagrozenie
- ▲Projekt dzwieku jest naprawde przerazajacy. Graj ze sluchawkami jesli chcesz rachunkow za terapie
- ▲RE Engine z pelnym ray tracingiem dostarcza najlipiej wygladajaca gre horroru w historii, bez wyjatku
What it botches
- ▼Ostatni akt przyspiesza ladowanie po sksjdinad mistrzowskiej budowie podwojnej linii fabularnej
- ▼Port na Switch 2 jest wyraznie surowy w porownaniu z wersjami na PS5/Xbox/PC
- ▼Niektore problemy z wydajnoscia podczas zlozonych scen z ray tracingiem, nawet na sprzecie high-end
- ▼Subplot syndykatu Connections zaslngiwal na wiecej czasu ekranowego niz dostal
Who it's for
Fani survival horroru, ktorzy mysleli, ze Capcom nie znajdzie nowych sposobow, zeby ich straszyc. Piec milionow kopii w piec dni mowi gratulacje, nie znalezli.
Who should skip
Jesli chcesz czystej akcji, rozdzialy Leona same nie usprawiedliwia ceny. A jesli nienawidzisz zapisu na maszynie do pisania, sekcje Grace przetestuja twoj rozum bardziej niz potwory.
The other critics
The whole story lives on the hub
