The Verdict
To debiut Blumhouse Games, skradankowy survival horror w stylu PS1 osadzony w nawiedzonym liceum, a najciekawszym faktem jest to, że duet Bryan Singh i Crista Castro zbudował grę, zanim Blumhouse ją w ogóle podpisał, więc dusza przyszła z kuchennego stołu, a nie z sali zarządu.
Śledzisz uczennice Vivian i Amy po seansie spirytystycznym, który idzie nie tak, a niskorozdzielczościowa estetyka PS1 wykonuje ciężką robotę, którą drogi realizm często partoli, bo ziarno i cień ukrywają więcej grozy niż kiedykolwiek 4K.
Metascore około 83 na PS5, ogólnie przychylny, z pochwałami wymierzonymi prosto w narrację i atmosferę, co mówi ci, że mała, zadziorna rzecz zrobiła dobrze dwie najtrudniejsze części i pozwoliła reszcie pójść w ślad.
What it nails
- ▲Narracja, którą krytycy wskazali jako wyróżniającą się, najrzadziej trafiana rzecz w horrorze.
- ▲Atmosfera zbudowana na świadomej estetyce PS1, która zamienia techniczne ograniczenia w nastrój.
- ▲Skupiona pętla skradankowego survivalu w nawiedzonym liceum zamiast napuchniętej ambicji otwartego świata.
- ▲Przyziemny, ludzki haczyk: dwie uczennice, Vivian i Amy, i jeden seans, który idzie dokładnie tak źle, jak się boisz.
What it botches
- ▼Survival horror stawiający na skradanie jest dzielący, a wierność PS1 zabrzmi dla niektórych jak trudna sprzedaż.
- ▼Ogólnie przychylne 83 oznacza, że bardziej oczarowuje, niż przeraża prawdziwie zahartowanych.
- ▼Debiutancka, indie skala oznacza, że jest krótki i kameralny obok gatunkowych ciężarówek.
- ▼Jechanie na nazwie Blumhouse buduje oczekiwanie hollywoodzkiego widowiska, którego ta celowo skromna gra nigdy nie próbuje spełnić.
Who it's for
Gracze, którzy kochają atmosferyczny, fabularny horror, mają nostalgię za wizualiami PS1 i woleliby poczuć grozę w nawiedzonej szkole niż walczyć z falami potworów.
Who should skip
Fani action-horroru, którzy chcą rozgrywki naszpikowanej walką i nowoczesnej oprawy AAA, oraz każdy, kto uznaje survival horror stawiający na skradanie za nużący.
The whole story lives on the hub
