The Verdict
Zrobiliście jedną rzecz, o którą nikt nie prosi remake'u, uzasadniliście własne istnienie. Oryginał z 2008 roku był już kamieniem milowym survival horroru, a EA miało wszelki powód, by nakleić 4K i nazwać to remasterem. Zamiast tego odbudowaliście USG Ishimura we Frostbite jako jeden bezszwowy statek w jednym ujęciu, wrzuciliście Intensity Director, by groza była nieprzewidywalna, i daliście Isaacowi Clarke głos. To ostatnie mogło go zrujnować. Pogłębiło go. 90 punktów Metascore na PS5 mówi, że zrozumieliście zadanie lepiej niż ludzie, którzy je wam wręczyli.
Ishimura to prawdziwa gwiazda, i wiedzieliście to. Uczynienie z niej jednej ciągłej przestrzeni bez kurtyn ładowania oznacza, że nie ma oddechu, nie ma poza ekranem bezpiecznego pokoju, w którym gra po cichu przyznaje, że jest tylko grą. Światła migoczą, łączność trzeszczy, a Intensity Director dba o to, by gdy myślisz, że nauczyłeś się rytmu, jednak nie. To rzadki remake horroru, który jest straszniejszy niż rzecz, której robi remake, i jest straszniejszy celowo, przez projekt, a nie nostalgię.
Oto wasza jasna strona, i jest gorzko słodka. Jesteście szeroko cytowani jako wzorzec, jak dobrze zrobić remake horroru, wskrzesiliście uśpioną serię i udowodniliście, że Isaac wciąż ma w sobie grozę. Okrucieństwo jest całkowicie zewnętrzne: EA zwinęło potem dalsze plany Dead Space, co znaczy, że możecie być najlepszym argumentem za kontynuacją, która nigdy nie dostanie zielonego światła. Zrobiliście wszystko dobrze. Ishimura przetrwała. Sala zarządu nie.
What it nails
- ▲Bezszwowa Ishimura w jednym ujęciu z zerem ekranów ładowania, nieprzerwany szybkowar grozy.
- ▲Danie wcześniej niememu Isaacowi Clarke głosu i uczynienie go głębszym bohaterem zamiast słabszym.
- ▲Intensity Director, który utrzymuje strachy nieprzewidywalnymi, więc nigdy nie wpadasz w bezpieczny rytm.
- ▲Wizualny lifting we Frostbite, który stał się prawdziwym wzorcem, jak robić remake klasyka horroru.
What it botches
- ▼Wierny niemal do przesady: rozszerza i poleruje, ale rzadko zaskoczy kogokolwiek, kto zna oryginał z 2008 roku na pamięć.
- ▼Jego 90 punktów Metascore siedzi tuż pod 93 remake'ów RE, więc kończy jako srebrny medalista boomu remake'ów.
- ▼Wskrzesiło serię, którą EA potem po cichu znów odłożyło na półkę, zostawiając powrót bez drugiego aktu.
- ▼Statek w jednym ujęciu to techniczny triumf, który z założenia oznacza też, że tempo nie ma gdzie zaczerpnąć oddechu.
Who it's for
Gracze, którzy chcą złotego standardu remake'ów horroru, wiernego klasyka odbudowanego z prawdziwym rzemiosłem i mądrzejszą, straszniejszą Ishimurą.
Who should skip
Każdy, kto liczy na śmiałe wymyślenie na nowo zamiast niemal idealnej restauracji, albo kto chciał przyszłości serii, której EA odmówiło sfinansowania.
The whole story lives on the hub
